Wiadomości z kraju
Ważna narada rządu - "uwaga świata skupiła się na Polsce"
- W jutrzejszych obchodach 70. rocznicy wybuchu II wojny światowej udział weźmie dwudziestu szefów rządów innych państw. To znaczy, że Polska przypomniała gdzie zaczęła się II wojna światowa – powiedział podczas konferencji prasowej Radosław Sikorski. – To bardzo ważne przesłanie, bo uwaga światowych przywódców i mediów skupiła się właśnie na naszym kraju – dodał minister spraw zagranicznych.
"Mamy powody do bicia się w piersi"
Putin przypomina, że pojednanie historyczne Francji i Niemiec utorowało drogę do powstania Unii Europejskiej. Z kolei partnerstwo Rosji i Niemiec stało się przykładem przezwyciężenia najgorszych wspomnień i współpracy w polityce międzynarodowej. To, że między Polską i Rosją jest inaczej stanowi gorzki paradoks" – pisze na swoim blogu w Onet.pl Leszek Miller, komentując jutrzejszą wizytę premiera Rosji w Polsce.
Jak ocenia Leszek Miller, "obecność Putina w Gdańsku jest świetną okazją, aby na refleksję w tej mierze odpowiedzieć właściwie i godnie".
"Zagrożenie" niedaleko miejsca pobytu Putina
W sopockim Multikinie doszło zagrożenia pożarowego.
Multipleks znajduje się niedaleko Grand Hotelu w którym zatrzyma się wieczorem Władimir Putin przybywający na obchody 70. rocznicy wybuchu II wojny światowej. Początkowo mówiono o ewakuacji obiektu.
O godzinie 13 straż pożarna otrzymała zgłoszenie o zadymieniu Multikina w Sopocie. Na miejscu okazało się, że doszło do elektronicznego zwarcia na korytarzu. Nie było żadnej ewakuacji, ponieważ nikogo nie było w pobliżu miejsca, gdzie doszło do zwarcia. Było lekkie zadymienie.
Działania straży ograniczyły się właściwie do przewietrzenia pomieszczenia.
Wiadomości że świata
Dowódca sił NATO: możliwy sukces w Afganistanie
Dowódca sił USA i NATO w Afganistanie, amerykański generał Stanley McChrystal ocenia, że sytuacja w tym kraju jest "poważna", ale że sukces jest możliwy.
W raporcie, sporządzonym po 60-dniowym przeglądzie sytuacji strategicznej i przesłanym do Pentagonu oraz kwatery głównej NATO, gen. McChrystal wskazuje, że do osiągnięcia sukcesu w Afganistanie niezbędna jest rewizja strategii, zaangażowanie i zdecydowanie - poinformował Sojusz.
O dokonanie takiej oceny sytuacji zwrócił się do generała McChrystala minister obrony USA Robert Gates oraz kwatera główna NATO. McChrystal objął dowództwo sił USA i NATO w Afganistanie 15 czerwca
Agencja Associated Press pisze, powołując się na "przedstawicieli NATO", że gen. McChrystal nie postuluje w swym raporcie zwiększenia liczby żołnierzy w Afganistanie; kwestia ta ma być rozpatrywana osobno.
McChrystal dowodzi obecnie w Afgaistanie 130 tysiącami żołnierzy, z czego 63 tys. stanowią Amerykanie.
"Stalin wciąż przesłania stosunki Rosji z jej sąsiadami"
Rosyjscy przywódcy muszą uczciwie wytłumaczyć związek między zwycięstwem ZSRR w drugiej wojnie światowej, a ciemną stroną historii Rosji w XX wieku, w szczególności pod rządami Józefa Stalina - napisał poniedziałkowy "Financial Times".
Ocena drugiej wojny światowej jest zasadniczo odmienna w Rosji i u jej sąsiadów - wskazuje dziennik. Tłumaczy to tym, że debata historyczna w Rosji jest znacznie mniej zaawansowana niż w Europie Środkowej, państwach bałtyckich czy Europie Zachodniej; podłożem kontrowersji jest rola Stalina, a politycy nie chcą zostawić debaty historykom.
- Rosjanie postrzegają zwycięstwo nad Niemcami jako największy triumf ZSRR, za który zapłacili ogromną cenę. Jeśli zwycięstwo to jest kwestionowane, to podważana jest również ofiara, jakiej ono wymagało. Rządząca elita wokół (premiera Władimira) Putina wykorzystuje to przeświadczenie do wzmocnienia władzy, potępiając krytyków stalinizmu jako wrogów Rosji - podsumowuje myślenie Kremla "FT".
- Dla większości obywateli Europy Wschodniej Stalin nie tylko przyczynił się do wybuchu drugiej wojny światowej, ale winien jest okrutnych zbrodni wojennych, a w późniejszych latach - narzucenia tyranii, która skończyła się dopiero w 1989 roku. Jej efekty nadal dają o sobie znać (...) - wskazuje "FT".
Gazeta przypomina, że Moskwa "dostała apopleksji" w reakcji na przyjęcie przez zgromadzenie parlamentarne OBWE rezolucji, wzywającej do ustanowienia Europejskiego Dnia Pamięci o Ofiarach Stalinizmu i Faszyzmu w rocznicę paktu Ribbentrop-Mołotow 23 sierpnia.
Dla podejmowanych przez Moskwę zabiegów usprawiedliwienia paktu nie ma uzasadnienia, ponieważ jego następstwem było zajęcie wschodnich ziem polskich, deportacje ludności, egzekucje, w tym ok. 25 tys. polskich oficerów i podoficerów w Katyniu i innych miejscach - wskazuje "FT".
Postrzeganiu i ocenom historii towarzyszy impas, w którym oficjalna wersja historii lansowana przez Moskwę zderza się z historyczną pamięcią w państwach, które w przeszłości były przez nią ujarzmione. "FT" nie ma złudzeń, że przezwyciężenie impasu będzie trudne, ale uważa, iż to Moskwa powinna zrobić pierwszy krok.
- Do złagodzenia politycznych napięć w stosunkach Rosji z członkami UE w Europie środkowej, na czele z Polską, przyczyniłoby się wypowiedzenie przez premiera Władimira Putina (w czasie pobytu na Westerplatte - PAP) kilku pojednawczych słów - dodaje gazeta.
Zdaniem "FT" największymi ofiarami oficjalnych rosyjskich fałszerstw historycznych nie są państwa bałtyckie czy Polacy, lecz sami Rosjanie. Dyskusje na temat najnowszej historii, które z początkiem lat 90. były dopuszczane, zostały ograniczone przez Putina, narzucającego obowiązującą wykładnię historii i sankcje za odstępstwo od niej.